Światło jako Duch Święty [wywiad Weroniki Gil z ks. Pawłem Bróżem]

Od dłuższego czasu interesuję się tematem Ducha Świętego. Każdego dnia stawiam sobie pytania: Gdzie Go szukać? W jaki sposób zbliżyć się do Niego? Co może mi w tym pomóc lub jak wdrożyć to w codzienność? Już dziś zapraszam Państwa do zapoznania się z odpowiedziami na pytania dotyczące Ducha Świętego – Jego osoby, działania, obecności.

Projekt został zrealizowany w ramach wywiadu dla czasopisma „Życie w pędzie”. Moim rozmówcą jest młody, można by rzec „świeżo upieczony”, kapłan ze zgromadzenia Salezjańskiego ks. Paweł Bróż.

Księże, jak najprościej wytłumaczyć – kim jest Duch Święty?

Najprościej wpisać w wyszukiwarkę Google (śmiech). A tak na poważnie – tu nie ma prostej odpowiedzi. Duch Święty jest Trzecią Osobą Boską, więc wchodzimy w tajemnicę Trójcy Świętej, która dla naszego ludzkiego rozumu jest nie do pojęcia, więc nie da się tego łatwo wytłumaczyć.

Duch Święty jest Bogiem, albo inaczej, Trójjedyny Bóg jest Bogiem Ojcem, Synem Bożym i Duchem Świętym. Ta Trzecia Osoba Boska jest chyba najbardziej pomijana w naszej codzienności, w naszym praktykowaniu wiary. Gdy słyszymy termin „Bóg”, zapewne od razu nasze myśli biegną w kierunku Boga Ojca – Stwórcy wszystkiego, Sprawiedliwego i (mocno na to liczymy) Miłosiernego Sędziego, który w Starym Testamencie ma „monopol na bóstwo” – zarówno wobec innych religii, jak i w kontekście naszej współczesnej wiedzy o Trójcy Świętej, w ST jest po prostu Bóg. Gdy słyszymy o Jezusie Chrystusie, tym bardziej wiadomo o Kogo chodzi, przecież przyszedł na ziemię w ludzkim ciele, umarł na krzyżu i zmartwychwstał dla naszego zbawienia. Nieraz mówił o tym, że On stanowi jedność z Ojcem. Natomiast Duch Święty? Kto to tak naprawdę jest? Jako chrześcijanie wiemy, że On jest, że należy do Trójcy, że co roku przypominamy sobie o Nim przy uroczystości Zesłania Ducha Świętego, a dodatkowo raz na całe życie trochę więcej o Nim mówimy przy okazji sakramentu bierzmowania.

Duch Święty jest Tym, który ożywia, który uświęca. Ogólnie określając rolę poszczególnych Osób Trójcy Świętej, mówimy, że: Bóg Ojciec stwarza, Syn Boży zbawia, a Duch Święty uświęca. On jest Tym, który prowadzi Kościół. Po Wniebowstąpieniu Jezusa, który zapowiadał, że po swoim odejściu pośle uczniom swojego Ducha, który będzie z nimi, mamy w Kościele właśnie czas Ducha Świętego. Zatem Ten, który pozornie jest przez nas trochę pomijany, pełni niezwykle istotną rolę w Kościele, przy udzielaniu sakramentów, itd.

Kiedy ludzie – w kościele katolickim – “poznali” Ducha Świętego? Czy został przyjęty konkretny termin?

Najbardziej spektakularny moment „poznania” Ducha Świętego przez wspólnotę chrześcijan nastąpił niewątpliwie w dniu Pięćdziesiątnicy, gdy On w postaci ognistych płomieni zstąpił na zgromadzonych w wieczerniku. Jezus zapowiadał, że po swoim odejściu pośle Ducha, aby towarzyszył Jego uczniom, więc nie powinno to być dla nich zaskoczeniem. Oczywiście, przez pierwsze wieki chrześcijaństwa kształtowała się nauka Kościoła, dogmaty i prawdy naszej wiary. Trójca Święta przysporzyła wiele problemów teologom, powstawały też różne herezje dotyczące relacji w Trójcy Świętej czy poszczególnych Osób. Natomiast takim najważniejszym momentem określenia nauki o Trójcy Świętej, a zatem i o Duchu Świętym, było sformułowanie Credo Nicejsko-Konstantynopolitańskiego (na Soborach w Nicei – 325 r. oraz w Konstantynopolu – 381 r.). Tam Wyznanie wiary otrzymało kształt, który mamy do dziś.

Pamiętajmy, że Duch Święty daje się nam poznać również obecnie. On jest niezmienny, stały, niezależnie od tego „jakie mamy czasy”, czy łatwiejsze, czy trudniejsze niż kiedyś. Możemy Go spotkać we Wspólnocie Kościoła, w sakramentach, w Słowie Bożym, na modlitwie, na co dzień – wszędzie.

Obecnie możemy zauważyć wzrost duchowości skupionej na Osobie Ducha Świętego. Cały nurt „Odnowy w Duchu Świętym”, różne wspólnoty charyzmatyczne żywią głębokie nabożeństwo do Trzeciej Osoby Boskiej.

Jakie są symbole Ducha Świętego?

Duch Święty uobecnia się w bogactwie symboli. Za KKK [Katechizmem Kościoła Katolickiego] możemy wymienić następujące symbole:

woda – po wezwaniu Ducha Świętego w sakramencie chrztu, woda staje się skutecznym znakiem sakramentalnym nowego narodzenia. Duch Święty jest także w sposób osobowy Wodą żywą, która wypływa z boku ukrzyżowanego Chrystusa i obmywa nas na życie wieczne.

namaszczenie – namaszczenie olejem ma bardzo ważne znaczenie, zaczynając od ST. Królowie Izraela byli namaszczani – byli „pomazańcami Bożymi”. Również „Chrystus” (j. grecki) oraz „Mesjasz” (j. hebrajski) oznacza „namaszczony”, namaszczony Duchem Świętym i mocą Bożą. Dla nas szczególnie sakrament bierzmowania jest namaszczeniem Duchem Świętym.

ogień – wyraża oczyszczające i uszlachetniające działanie mocy Ducha Świętego. Jan Chrzciciel zapowiada Chrystusa jako Tego, który „chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem”. Również na Maryję i uczniów zgromadzonych w Wieczerniku Duch Święty zstąpił w postaci języków „jakby z ognia”.

obłok i światło – te symbole pojawiają się w ST zawsze wówczas, gdy objawia się Pan Bóg. Również były obecne, gdy Duch Święty zstąpił na Maryję i osłonił ją „swoim cieniem”. W życiu Jezusa objawiły się na Górze Przemienienia i w dniu Wniebowstąpienia.

pieczęć – ukazuje niezatarte znamię namaszczenia Ducha Świętego. Ten symbol zatem jest użyty przy sakramentach chrztu, bierzmowania i kapłaństwa, których ze względu na tę pieczęć nie można powtórzyć.

ręka – działanie Ducha Świętego przejawia się w symbolu leczącej i błogosławiącej ręki Jezusa. Wyciągnięte dłonie, będące znakiem wylania Ducha Świętego, to znak widoczny podczas Mszy Świętej, jak i przy udzielaniu innych sakramentów.

palec – palec Boży, którym Jezus wyrzucał złe duchy. Palcem zostały spisane zarówno przykazania na kamiennych tablicach danych Mojżeszowi, jak i na żywych tablicach serc wierzących.

gołębica – najczęściej spotykany symbol Ducha Świętego. Gołębica wypuszczona przez Noego z Arki przyniosła w dziobie świeży liść na znak, że ziemia znowu nadaje się do zamieszkania. Gdy Chrystus wychodzi z wody po swoim chrzcie, zstępuje na Niego Duch Święty w postaci gołębicy i spoczywa na Nim.

Jak działa Duch Święty? Objawia się nam On w życiu codziennym?

Pierwszą odpowiedzią, jaka mi się intuicyjnie nasuwa, jest: Duch Święty działa tak, jak tego potrzebujemy. Oczywiście, On, jako Bóg, przekracza nasze oczekiwania i wyobrażenia. Jak powiedziałem wyżej, On jest Tym, który uświęca, który oczyszcza, który jako ogień wypala to co złe, niepotrzebne. Zaryzykuję stwierdzenia, że On, nam ludziom, w pewien sposób „przekazuje” to, co Bóg Ojciec i Syn Boży pragną nam dać. On jest obecny w Kościele, w nas wszystkich. Często mówimy o natchnieniach Ducha Świętego. On nas pobudza do czynienia dobra. Pan Jezus powiedział swoim uczniom, że w trudnych sytuacjach, w momentach próby to Duch Święty powie im, co mają mówić.

I zdecydowanie tak, objawia się w życiu codziennym, w licznych sytuacjach, z których sobie nawet nie zdajemy sprawy.

Kiedy i w jaki sposób Duch Święty nam się objawia?

Duch Święty objawia się nam w codzienności na tyle często, na ile mu na to pozwalamy, inaczej mówiąc, gdy my nie jesteśmy na Niego otwarci, możemy przegapić Jego działanie, Jego obecność, Jego pomoc, którą chce nam ofiarować. On, który jest z nami obecny od momentu Chrztu, zaszczepił w nas swoje dary, które mają nam pomagać w życiu, w byciu chrześcijaninem, w dawaniu świadectwa o Jezusie. Wszystkie dobre pomysły, inicjatywy, które rodzą się w naszych myślach, wierzę, że pochodzą od Niego. Ale to od nas zależy, czy, przede wszystkim będziemy w stanie je dostrzec, a następnie, czy skorzystamy z tych natchnień, czy też je zignorujemy. W tym miejscu warto się zastanowić, ile było takich sytuacji, w których przeszło nam przez myśl, by zrobić coś dobrego, by komuś pomóc, by zainteresować się i zadzwonić do kogoś bliskiego, by może przechodząc obok kościoła wejść na moment, by się pomodlić. Ja wierzę, że to wszystko pochodzi od Ducha Świętego.

Obecnie, jako kapłan, tym bardziej uświadamiam sobie tę wielką rolę, jaką odgrywa Duch Święty w życiu Kościoła, w moim życiu i posłudze kapłańskiej. Staram się zawsze przypominać sobie o obecności i działaniu Ducha Świętego gdy sprawuję sakramenty, gdy przygotowuję kazania. Szczególnym miejscem, gdzie proszę Ducha Świętego o pomoc, o to, by mówił przeze mnie, jest konfesjonał. Z pewnością spowiedź jest przestrzenią bardzo delikatną, gdzie słowa usłyszane od kapłana, traktujemy niemalże jako te pochodzące prosto od Boga. Więc tym bardziej proszę Ducha Świętego, by to On mówił przeze mnie. Zatem zdecydowanie mogę stwierdzić, że Duch Święty bardzo mocno działa i objawia się w naszej codzienności.

Czy możemy określić Ducha Świętego jako światło?

Tak, często mówimy o „świetle Ducha Świętego”, czasami życzymy komuś „światła Ducha Świętego”. Światło jest tym, co pozwala nam lepiej widzieć otaczającą nas rzeczywistość, oświetla nam drogę, byśmy się nie potknęli, a także pomaga nam dostrzec niebezpieczeństwo kryjące się w mroku. Tak działa Duch Święty. Pomaga nam dobrze widzieć i interpretować rzeczywistość, odczytywać „znaki czasu”. On oświetla naszą drogę, zarówno w codzienności pomaga nam kroczyć bezpiecznie po drodze naszego życia, a także pomaga nam wybrać dobrą drogę w życiu, pomaga nam odkryć nasze powołanie. W końcu, Duch Święty jako światło rozjaśniające nasze otoczenie pomaga nam także dostrzec wśród nas ludzi, którzy potrzebują pomocy, którym my możemy podać pomocną dłoń.

Jak trwać w dobrej relacji z Nim?

Sam chciałbym się dowiedzieć (śmiech). Przede wszystkim – bardzo się cieszę z tego pytania. Ono zwraca naszą uwagę, że Duch Święty to Osoba. Ogólnie – Bóg jest Osobą, a dokładniej – trzema Osobami o jednej naturze. Zatem relacja z Duchem Świętym jest możliwa, co więcej, jest konieczna dla naszego chrześcijańskiego życia. Ta relacja wymaga wysiłku i starań z naszej strony, tak jak relacje międzyludzkie. Dla relacji niezbędne jest spotkanie, rozmowa, kontakt, bycie przy drugiej osobie. Tak samo jest w przypadku naszej relacji z Duchem Świętym, trzeba przede wszystkim pragnąć tej relacji. Często mówimy, że modlitwa jest naszą rozmową z Bogiem, budowaniem relacji z Bogiem. Niezbędny jest zatem czas spędzony na modlitwie. Jeśli chcemy faktycznie budować bliską relację z Duchem Świętym, nie mogą to być tylko sporadyczne „rozmowy”, udział we Mszy św. czy korzystanie z sakramentów tylko od wielkiego święta. Ważne jest, by poświęcać dużo czasu, a na samym początku uznać, że Duch Święty jako trzecia Osoba Trójcy Świętej, jest Tym, który jest obecny w Kościele, który jest obecny przy nas – wierzących.

Ważne, by starać się pamiętać o tym, że to mocą Ducha Świętego chleb i wino przemieniają się w Ciało i Krew Chrystusa, że On działa w sakramentach. Dlatego niezwykle istotne jest także życie sakramentalne, poprzez które wzmacniamy tę relację. Jak już wspomniałem, Duch Święty działa w Kościele swoją uświęcającą mocą. Dlatego, gdy mamy czasami dylematy, czy faktycznie niezbędny jest nam Kościół, skoro teoretycznie możemy modlić się sami, gdziekolwiek i nie potrzebujemy innych ludzi, wtedy popatrzmy na Eucharystię, na sakramenty, które mamy tylko w Kościele. Trwanie we wspólnocie Kościoła gwarantuje nam również to, że nie pobłądzimy w naszej wierze, że będziemy trwać w jedności z innymi wierzącymi, a gwarantem tej jedności jest właśnie Duch Święty.

Księże Pawle, dziękuję za rozmowę, za przybliżenie nam osoby Ducha Świętego. Mam nadzieję, że stanie się On nam bliższy przez poznanie Jego działania. Niech prowadzi nas przez życie poprzez wskazanie właściwych dróg. Państwa zaś zapraszam do śledzenia naszych akcji na portalach społecznościowych. Polecam również prenumeratę czasopisma „Życie w pędzie”. Znajdą tam Państwo nie tylko interesujące wywiady. Na łamach zamieszczone są również smakowite propozycje dań świątecznych, kącik z instrukcjami, jak zrobić ozdoby Bożonarodzeniowe „diy” oraz żartobliwe sytuacje nadesłane przez czytelników.

Może Ci się również spodoba